Menu Zamknij

PIELGRZYMKA DO MEDJUGORIE

Opadły mgły i miasto ze snu się budzi,
Górą czmycha już noc,
Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
Do gwiazd jest bliżej niż krok!
(…) Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś? Już dość! Już dość! Już dość!
Odpędź czarne myśli!
Dość już twoich łez!
Niech to wszystko przepadnie we mgle!
Bo nowy dzień wstaje,
Nowy dzień!

– tekst E. Stachura

Medjugorie (serb.-chorw.Međugorje) – miejscowość w Bośni i Hercegowinie, w kantonie hercegowińsko-neretwiańskim, gminie Čitluk, zlokalizowana w południowej części Hercegowiny. To właśnie tam, do tej przeuroczej miejscowości, pokierowały nas drogi naszego życia, aby wspólnie przeżywać czas, doświadczać wiary, wzmacniać swoją wewnętrzną siłę, a przede wszystkim aby choć na chwilę zwolnić tempo życia i przystanąć.
Wystartowaliśmy pełni pozytywnej energii, entuzjazmu oraz chęci przeżycia najpiękniejszych momentów w naszym życiu. 

Po kilkunastogodzinnej podróży, Bośnia i Hercegowina przywitała nas niesamowitymi krajobrazami. To wystarczyło, aby wynagrodzić zmęczenie i obolałe mięśnie od tak długiego siedzenia – żeby nie było, autobus był bardzo wygodny:) Nasze zaspane oczy momentalnie przybrały wielkość pięciozłotówki, a ziewania zastąpiły odgłosy zachwytu ….. eh…..

Plan naszego pobytu był tak wypełniony i zorganizowany, że nawet mrówka by się nie przecisnęła między poszczególnymi wydarzeniami. Niekiedy woleliśmy skupiać się na chwili, przeżywać ją, być tu i teraz, a obrazy zatrzymywać w naszej wyobraźni i sercach, niż w aparatach.

Jako, że dzień naszego przyjazdu do Medjugorie był dla każdego z nas szczególny i wyjątkowy, ponieważ obchodziliśmy wówczas Dzień Matki, postanowiliśmy złożyć wizytę Matce Bożej w Sanktuarium Królowej Pokoju, której notabene patronem jest opiekun pielgrzymów, Święty Jakub. Jak to przy takich okazjach bywa, nie zapomnieliśmy o drobnym upominku, bowiem wraz z naszym powitaniem, zanieśliśmy Matce róże, jako symbol naszego szacunku i oddania.

Nie mogło zabraknąć wspólnych chwil spędzanych na rozmowach, rozważaniach, konferencjach, a także seansie filmowym. Oto gdzie się spotykaliśmy każdego poranka i w niemalże każdym wolnym czasie. To również tutaj nasi pielgrzymi byli co dnia zaskakiwani drobnymi upominkami.

Jak przystało na wędrowców, przybyliśmy do tego jakże pięknego miejsca nie tylko z prośbami i intencjami. Przywieźliśmy również i my ze sobą dary naszego serca. Każdą odwiedzaną przez nas wspólnotę obdarowaliśmy na tyle, na ile mogliśmy – drobnymi podarunkami, jedzeniem, a także finansowo. Oto jakie przemiłe podziękowanie za nasze skromne gesty nas spotkało…

I tak oto w tych kilku akapitach zamyka się jeden z ważniejszych rozdziałów w życiu każdego z nas oraz w życiu Fundacji Laetare. Jesteśmy prze szczęśliwi, że mogliśmy ten czas spędzić wspólnie, w tak niesamowitym gronie ludzi ciepłych, otwartych, z sercem na dłoni.
Kochani, bardzo Wam dziękujemy! Jesteście wyjątkowi!
Do zobaczenia!

(…) Z dusznego snu już miasto się wynurza,
Słońce wschodzi gdzieś tam,
Tramwaj na przystanku zakwitł jak róża;
Uchodzą cienie do bram!
(…) A ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!
– tekst E. Stachura